ZMPD - Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników DrogowychZMPD - Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników DrogowychPrzedstawicielstwo w Brukseli










ZMPDTIRBranżaSzkoleniae-SklepUsługi"Przewoźnik"OgłoszeniaKatalog FirmKontakt





  MENU BRANŻA  


  W MEDIACH O TRANSPORCIE  

Po tragedii w Berlinie (aktualizowane)

Poniżej przedstawiamy informacje z mediów, dotyczące zamachu terrorystycznego w Berlinie z 19 grudnia 2016 r., w którym zginęło 12 osób, w tym polski kierowca ciężarówki.


Regionalny parlament Berlina, Izba Deputowanych, uczcił w czwartek 12 stycznia 2017 r. minutą ciszy pamięć ofiar zamachu terrorystycznego.

 

- Opłakujemy ofiary - zarówno mieszkańców Berlina, jak i jego gości, którzy chcieli spędzić kilka beztroskich dni w otwartym na świat mieście znajdującym się w pokojowym kraju. Opłakujemy pochodzącego z Polski kierowcę ciężarówki, który stał się pierwszą ofiarą tego tchórzliwego czynu - mówił szef parlamentu Ralf Wieland (…).

 

Deputowani uczcili ofiary zamachu minutą ciszy.

 

Więcej na www.gazetaprawna.pl

 


 Podziękowania za zbiórkę pieniędzy dla rodziny Łukasza Urbana

Ambasador RP w Wielkiej Brytanii Arkady Rzegocki podziękował w poniedziałek 9 stycznia brytyjskiemu kierowcy Davidowi Duncanowi, który przeprowadził akcję internetowej zbiórki pieniędzy na rzecz rodziny zamordowanego przez terrorystę w Berlinie Łukasza Urbana.

(…) Kierowca zaznaczył, że najwięcej spośród ponad 11 tys. wpłat pochodziło od polskiej społeczności w Wielkiej Brytanii, która sprawiła, że cały świat dowiedział się o tej zbiórce.

Ambasador Rzegocki powiedział, że zapraszając Duncana chciał "podkreślić znaczenie gestów, które wzmacniają dobre relacje pomiędzy Polakami i Brytyjczykami". (…)

Duncan rozpoczął zbiórkę dzień po zamachu. Zebrana suma - ponad 195,6 tys. funtów szterlingów (989 tys. złotych) - zostanie przekazana rodzinie Polaka.

Więcej na www.tvn24.pl


Część ciężarówki użytej do zamachu w Berlinie trafi do muzeum?

Niemieckie muzeum historii współczesnej Haus der Geschichte w Bonn rozważa możliwość przyjęcia do swoich zbiorów fragmentu ciężarówki użytej przez Tunezyjczyka Anisa Amriego w grudniowym zamachu w Berlinie.

(…) Zdaniem prezesa fundacji muzeum Hansa Waltera Huettera cała ciężarówka byłaby zbyt duża jak na eksponat. – Chodziłoby raczej o określoną część pojazdu – wyjaśnił Huetter. (…)

Haus der Geschichte w Bonn należy do najważniejszych niemieckich placówek muzealnych. Muzeum istnieje od 1994 roku, powstało z inicjatywy ówczesnego kanclerza Helmuta Kohla. Wystawa stała muzeum pokazuje historię Niemiec od 1945 roku.

Więcej na www.polskieradio.pl


Polski kierowca Łukasz Urban, który zginął w zamachu w Berlinie, został pochowany 30 grudnia na cmentarzu w Baniach (Zachodniopomorskie).

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęła msza święta w kościele pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Baniach. Następnie kondukt żałobny udał się na pobliski cmentarz komunalny. Udział w uroczystościach wzięli prezydent Andrzej Duda, wicemarszałek sejmu Joachim Brudziński, szefowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beata Kempa, posłowie PiS, wojewoda zachodniopomorski oraz przedstawiciel Ambasady Republiki Federalnej Niemiec w Polsce. W uroczystościach pogrzebowych brał udział także Dave Duncan, zawodowy kierowca z Wielkiej Brytanii, który zorganizował zbiórkę pieniędzy dla rodziny zamordowanego Polaka. Zmarłego pożegnali rodzina, mieszkańcy Rożnowa, gdzie mieszkał Łukasz Urban, a także mieszkańcy powiatu gryfińskiego.

Więcej w TVN24


Polonijni kierowcy ciężarówek 29 i 30 grudnia jeździli z zawieszonymi na swoich ciężarówkach polskimi flagami i czarnymi, żałobnymi wstążkami. – Robimy to, żeby oddać hołd naszemu zamordowanemu w Berlinie koledze. To co przydarzyło się Łukaszowi Urbanowi mogło spotkać każdego z nas, czy to w Europie, czy w Stanach Zjednoczonych. Chciałbym, żeby polskie flagi wywiesili wszyscy kierowcy jeżdżący po Stanach Zjednoczonych – powiedział nam organizator akcji, kierowca ciężarówki Marcin Fryc.

(…) O komentarz poprosiliśmy prezesa Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce Jana Buczka: – W tej trudnej sytuacji dla polskich kierowców i przewoźników jest pocieszeniem tak powszechna solidarność kierowców, nie tylko krajowych, czy z innych państw Europy, ale również rodaków zza oceanu. Jest to ciężka, odpowiedzialna profesja. Kierowcy zawodowi pomagają sobie nawzajem na drodze, a także – co teraz już wiemy – w tak trudnych sytuacjach jak obecna. Jesteśmy wdzięczni za te wspaniałe gesty solidarności naszej branży na całym świecie. Teraz jednak powinniśmy wspólnie się zastanowić, w jaki sposób ograniczyć możliwość wykorzystania ciężarówek do aktów terrorystycznych. Dwa ostatnie takie dramatyczne przypadki w Europie pokazały nam, jak łatwo zamienić na co dzień przydatny pojazd w narzędzie świadomego, zbrodniczego ataku. Nie chcemy tego więcej doświadczać!

Więcej na stronie Dziennika Związkowego w Chicago


Gigantyczna zbiórka dla rodziny polskiego kierowcy bez podatku

Ponad 911 tys. zł zebrali dotychczas internauci dla rodziny polskiego kierowcy Łukasza Urbana, który zginął w zamachu terrorystycznym w Berlinie. Jak zapewniał tvn24bis.pl przedstawiciel Ministerstwa Finansów, bliscy polskiego kierowcy nie będą musieli płacić podatku od tej kwoty. Resort stawia jednak jeden warunek.
(…) - Podatek trzeba byłoby odprowadzić w przypadku, gdyby kwota pochodziła od jednej osoby. Jeśli chcielibyśmy dać komuś milion złotych, to musielibyśmy zapłacić podatek. Ale jeśli dajemy komuś milion złotych, które zebraliśmy od wielu osób, to wtedy mamy do czynienia zupełnie z inna sprawą. Bo to nie my przekazujemy darowiznę, my przekazujemy darowizny innych, jesteśmy tylko przekaźnikiem - tłumaczy Paweł Jurek z zespołu ds. mediów Ministerstwa Finansów. Paweł  Jurek dodał, że jeżeli osoba obdarowana ma informacje, iż nikt nie wpłacił kwoty wyższej niż 4902 zł na osobę, to wtedy nie musi nic kompletnie robić. Nie musi składać żadnych dokumentów. Na bazie przepisów, które są, nie musi nic z tym robić.

Więcej na stronie TVN24 


Polska prokuratura dementuje doniesienia, że kierowca mógł zginąć kilka godzin przed zamachem w Berlinie.

We wtorek wieczorem do Zakładu Medycy Sądowej w Szczecinie zostało przewiezione ciało zamordowanego w Berlinie Polaka.
(…) Polska prokuratura nie ujawnia informacji o godzinie, w której miał zginąć Polak. Jednak - jak podaje - nie był to na pewno ten czas, o którym pisała jedna z niemieckich gazet. (…) Aldona Lema z wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Szczecinie dementuje informacje, że polski kierowca mógł zginąć kilka godzin przed zamachem w Berlinie. Pisał o tym niemiecki dziennik "Bild". Prawdopodobny może być fakt, że 37-letni polski kierowca mógł zginąć w momencie zdarzenia, kiedy Tunezyjczyk dokonywał zamachu.
(…) Z profilu społecznościowego właściciela firmy transportowej, w której był zatrudniony polski kierowca, wynika, że jego pogrzeb odbędzie się w najbliższy piątek o 12:00 w miejscowości Banie.


Więcej na stronie TVN24


Przewoźnicy pomogą rodzinie zabitego w Berlinie kierowcy.

Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce przyłączyło się do akcji pomocy rodzinie zamordowanego w Berlinie polskiego kierowcy. 37- letni Łukasz Urban, kierowca polskiej ciężarówki, wykorzystanej do poniedziałkowego ataku, próbował powstrzymać napastnika, gdy zorientował się, że ten zamierza wjechać w tłum. Wtedy zamachowiec ugodził go nożem, a następnie zastrzelił.
(…) Zrzeszenie – oprócz wyasygnowania pieniędzy dla rodziny zmarłego – uruchomiło konto dla osób, które chcą uczestniczyć w tym akcie solidarności. Szczegółowe informacje są na stronie zmpd.pl.

Więcej w materiale Informacyjnej Agencji Radiowej na stronie Radia Zachód


Źródła bezpieczeństwa: podejrzany o zamach w Berlinie nie żyje. Mężczyzna zginął w strzelaninie w Mediolanie (…).

Prokuratura podejrzewała, że sprawcą był poszukiwany listem gończym w całej Europie Tunezyjczyk Anis Amri.

Zamachowiec zastrzelił znajdującego się w szoferce Polaka, który łapiąc za kierownicę usiłował przeszkodzić mu w terrorystycznym zamachu. Niemieckie media piszą w superlatywach o polskim kierowcy i jego walce z terrorystą, do której doszło w szoferce ciężarówki.

(…) Władze Berlina rozpoczęły ustawianie wokół Breitscheidplatz betonowych zapór. Każda z nich waży cztery tony, planuje się postawienie 60 takich stel, które mają zapobiec ponownemu atakowi na uczestników jarmarku.

Więcej na www.onet.pl


Do prezydenta Niemiec Joachima Gaucka skierowano petycję, w której jej autorzy apelują o przyznanie zamordowanemu w Berlinie Polakowi Orderu Zasługi. W czwartkowy wieczór podpisało się pod nią ok 5 tys. osób.
 
Petycję ws. przyznania Orderu Zasługi (Bundesverdienstkreuz) polskiemu kierowcy Łukaszowi Urbanowi, zamordowanemu przez sprawcę poniedziałkowego zamachu terrorystycznego w Berlinie - zamieścił portal change.org.

"Wszyscy Niemcy, nie tylko berlińczycy, mają powód, żeby podziękować jemu, podziękować tym, których pozostawił (żonie i synowi)" - napisano w petycji, podkreślając, że za swą odwagę Polak zasługuje na najwyższe niemieckie odznaczenie. Postawę polskiego kierowcy nazwano "wielkim znakiem przyjaźni i pojednania" między Niemcami i Polską.

Więcej na gazeta.pl


Błędy służb specjalnych opóźniły obławę na zamachowca, którego usiłował powstrzymać Polak.

Coraz bardziej ostrożne po karygodnych błędach niemieckie służby wydają się nie mieć wątpliwości, że poszukiwany 24-letni Tunezyjczyk Anis Amri jest sprawcą poniedziałkowego zamachu w Berlinie. Za pomoc w jego schwytaniu oferowana jest nagroda do 100 tys. euro. Wiadomo już, że na drzwiach szoferki ciężarówki znaleziono odciski palców poszukiwanego Tunezyjczyka.

To on miał też zamordować polskiego kierowcę Łukasza Urbana, jak piszą niemieckie media, już w trakcie zamachu. Niewykluczone, że Polak usiłował przeszkodzić w skierowaniu ciężarówki w tłum na jarmarku. Tysiące Niemców podpisało już petycję z prośbą o przyznanie mu państwowego odznaczenia.

Więcej na www.rp.pl


„Polak długo się bronił. Żył, gdy ciężarówka wjechała w tłum”.

37-latek spod Gryfina, kierowca polskiej ciężarówki żył, gdy samochód wjechał w tłum na Breitscheidplatz w Berlinie. Próbował powstrzymać terrorystę – napisał niemiecki dziennik „Bild”, który powołuje się na anonimowe źródła w policji (…).

Jak informuje „Bild”, Polak zginął dopiero na miejscu zamachu. Terrorysta zastrzelił go, gdy ciężarówka stanęła. Gazeta cytuje osobę zbliżoną do śledztwa, która twierdzi, że w kabinie doszło do walki. Polski kierowca prawdopodobnie próbował powstrzymać napastnika, gdy zorientował się, że ten zamierza wjechać w tłum. Wtedy został ugodzony nożem, a następnie zastrzelony.

Niemiecka policja przyznała we wtorek, że mężczyzna, którego zatrzymano wkrótce po tragedii, prawdopodobnie nie miał nic wspólnego z atakiem. 23-letni Pakistańczyk został już zwolniony z aresztu.

Niemiecki minister spraw wewnętrznych powiedział, że śledczy są na tropie prawdziwego sprawcy, ale jak dotąd nie udało się go ująć.

Więcej na tvp.info

 


Dyrektor departamentu transportu Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce Tadeusz Wilk mówił w TVP Info o bezpieczeństwie kierowców w kontekście zamachu terrorystycznego w Berlinie.

 

– Oczywiście kierowca ma różnego rodzaju zabezpieczenia, służy mu m.in. elektronika, ale są takie chwile, gdy musi się zatrzymać i często staje się bezbronny – podkreślił dyr. Tadeusz Wilk. – Musimy zdać sobie sprawę ze skali problemu. Po europejskich drogach jeździ ponad 200 tys. polskich kierowców. Polska jest przodującym krajem, jeśli chodzi o transport drogowy w Europie – dodał dyrektor.

Więcej na tvp.info


 


Po wydarzeniach w Berlinie, kiedy zamachowiec wjechał w tłum, branża transportowa po raz kolejny zwraca uwagę na pilną potrzebę poprawy bezpieczeństwa.

 

W ostatnich latach kierowcy jeżdżący na Zachód są narażeni na ataki, szczególnie w rejonie francuskiego Calais. Jednak niebezpiecznie, nie tylko z powodu imigrantów, jest w całej Europie.

(…) – Francuzi chcą nakładać kary za to, że kierowca śpi w kabinie. A gdzie są przydrożne hostele, w których mógłby przenocować – nie kryje wzburzenia Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. – Być może trzeba się zastanowić nad wprowadzeniem dodatkowych zabezpieczeń uniemożliwiających uruchomienie pojazdu przez osobę nieuprawnioną albo systemy alarmowe, które natychmiast powiadomią służby lub firmę, w przypadku gdy pojazd jest w ruchu, w czasie kiedy nie powinien – dodaje.

Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej


Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych będzie rozmawiać ze swoimi odpowiednikami na zachodzie Europy o procedurach w transporcie, które mogłyby zapobiec wykorzystaniu ciężarówek do ataków terrorystycznych.

(…) Przewoźnikom chodzi między innymi o to, by odbiorcy przewozów od razu wyładowywali towar i zwalniali kierowcę z samochodem, który może pojechać na strzeżony parking. Wczoraj polski kierowca miał czekać kilkanaście godzin na wyładunek, stojąc na ulicy w pobliżu miejsca dostarczenia towaru. - To nagminne na zachodzie, jeśli chodzi o nasze transporty - mówi prezes Zrzeszenia Jan Buczek. Proponuje też zintegrowany system powiadamiania.

Więcej na rmf24.pl


Jesteśmy ignorowani i poniżani. Nie pozwala się nam wjeżdżać na parking i do magazynów, ustawiają nas na końcu kolejek do rozładunku (…) - żali się WP money Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. Jego zdaniem to właśnie dyskryminacja polskich kierowców mogła doprowadzić do tragedii w Berlinie.

Buczek wyjaśnia, że standardem w Niemczech czy Francji jest, że kierowca ciężarówki na numerach z Polski, Rumunii czy Bułgarii rozładowywany jest tylko wtedy, gdy akurat nie ma rodzimych przewoźników.

- Kierowcy czekają więc samotni na uliczkach i przy drogach, bo często nie pozwala się im wjechać nawet na teren fabryki czy magazynu. To jest oczywiście skandal, ale jest na to przyzwolenie społeczne - mówi WP money Buczek.

Jak dodaje, dzieje się tak bo na Zachodzie Europy jesteśmy uważani za zbyt mocno konkurencyjnych cenowo. By te dysproporcje zmienić, przetrzymuje się więc TIR-y z Europy Środkowej i Wschodniej zmniejszając ich wydajność.

Więcej na money.pl 


Polscy kierowcy poniżani za granicą? Minister odpowiada.

Kierowcy nie skarżyli się, że za granicą są źle traktowani - przekonuje WP money minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i twierdzi, że pierwszy raz słyszy o tym problemie. Kierowcy zapowiadają, że sami chcą rozwiązać problem. - Planujemy uruchomić akcję informacyjną, żeby pokazać, czym te szykany mogą się skończyć - zapowiada Jan Buczek z ZMPD.

O tym, że polscy kierowcy czują się za granicą ignorowani i poniżani pisaliśmy wczoraj.

(...) Zapytaliśmy o opinię na ten temat ministra Adamczyka, odpowiedzialnego w rządzie Beaty Szydło za transport i infrastrukturę. Zapewnił, że o problemie dowiaduje się od nas. (...) Ale ministerstwo i tak niewiele może. - Kwestia rozładunku: kto, w jakiej kolejności, czy rodzimy przewoźnik, czy zagraniczny - to już są relacje pomiędzy zamawiającym a wykonującym usługę. My tutaj nie mamy żadnych kompetencji i żadnych instrumentów działania - wyjaśnia minister.

- Natomiast wszystko to, co dzieje się na drogach, parkingach, ulicach to jak najbardziej jest problemem rządu Rzeczypospolitej. To nie jest tak, że my od tego problemu uciekamy. Zawsze stawaliśmy po stronie przewoźników i zawsze po ich stronie będziemy stawali - dodaje.

Więcej na wp.money.pl

     
   « powrót

facebook.com/ZMPDwPolsce
youtube.com/user/ZMPD
e-sklep ZMPD
Opłaty na Węgrzech z ZMPD
 
 


Regulamin   |    Mapa serwisu   |    Adobe Reader   |    Reklama   |    Wszystkich wejść: 5849825    Partner - giełda transportowa TimoCom